296. 2009-10-20 21:59:56

praca magisterska. jej widmo wisi nade mną i straszy. na szczęście jeszcze po nocach się nie śni - ale nie będę chwalić dnia przed zachodem słońca. padam ze zmęczenia, no i co z tego, że na uczelnię mam dopiero na dziesiątą? skoro siedzę tam do 18, 20...
powinnam jeszcze pracować, ale nie mam siły, nie mam siły! promotor odrzucił temat, rzucił swój, z miną nieprzyjmującą sprzeciwu.. są plusy tego wszystkiego, bo tematu wymyślać nie muszę, ale.. to nie jest chyba do końca to, co mnie pasjonuje. studia są czasem ZŁE.

nie mam siły psychicznie, fizycznie. ostatnio wszystko mnie doprowadza do łez w oczach, wściekam się o byle co. znajomi mają mnie dosyć, takie odnoszę wrażenie.

tęsknię, okrutnie tęsknię.. uświadamiam to sobie za każdym razem jak pociąg zatrzymuje się na tej stacji.. ugh, okropne uczucie, takiej iskierki nadziei, że zaraz wsiądzie i się uśmiechnie - przyjaciel, taki prawdziwy, przynajmniej chciałam w to wierzyć, ale teraz już wiem, że nie był nim. zerwał kontakt, unikał mnie... i unika. to przykre, bo wszyscy w okół mają z nim kontakt, a ja nie mam pojęcia co u niego.. tęsknię. z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że TĘSKNIĘ!

marudzę, wiem, ale muszę się wyładować.

skomentuj (1)

295. 2009-09-08 09:53:34

jednak jestem naiwna. o, naprawdę..
ale to dało kopniaka i już wiem, że kiedy mężczyzna mówi, że jest zimny draniem, to znaczy nie mniej, nie więcej niż tylko to, że nim jest. cóż więcej mogę powiedzieć? dałam się nabrać jak jakiś dzieciak. hm, może nadal nim jestem, a ten upływający wiek udowadnia mi, że czas ucieka mi przez palce i w ogóle z sobą nic nie robię? tak ciężko jest ogarnąć samą siebie. cieszę się, że zaczynają się na nowo studia. pozwoli mi to bez większego wysiłku wegetować, z dnia na dzień się starzeć, robić wszystko po swojemu - wolny czas sprzyja zatrzymaniu się nad sobą, co w moim przypadku jest niedopuszczalne.. po prostu.

skomentuj (1)

294. 2009-08-21 22:44:31

coraz częściej powraca mi myśl, co zrobić z przyszłością... z jednej strony marzy mi się doktorat i szczęśliwa rodzina, a z drugiej... powraca zakon. tylko czy ten mój zakon nie jest ucieczką przed myślą, że nikt mnie nie chce. że nie mogę nikogo sobie znaleźć.

confused.

skomentuj (0)

Księga Gości
są...
at.
tynx!